SŁOWO NA NIEDZIELĘ
OTWORZYŁY SIĘ NAD NIM NIEBIOSA
Ewangelista Mateusz zapisał, że kiedy Jezus przyjął chrzest i wychodził z wody, otworzyły się nad Nim niebiosa. Ujrzał Ducha Bożego zstępującego na Niego w postaci gołębicy. Z nieba zaś rozległ się głos: „Ten jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie” (zob. Mt 3,16-17).
Bóg-Człowiek nie potrzebował obmycia w wodach Jordanu, ale na znak solidarności z grzesznikami, których przyszedł odkupić za cenę swojego życia, przyjął i On chrzest z rąk swego poprzednika. Pełen uniżenia, wziął na siebie ludzkie nieprawości, aby pokonać je miłością mocniejszą od zła.
Chrzest święty, który w Chrystusowym Kościele przyjmuje nowy Lud Boży, nie jest już jedynie obmyciem na znak pokuty, lecz sakramentem przywracającym jedność z Bogiem, naruszoną przez pierworodną winę. Jest zmazaniem grzechu i uświęceniem. Zanurza w życiu Trójjedynego Boga.
Nad każdym, kto przyjmuje sakrament chrztu, otwierają się niebiosa. Zstępuje na niego Duch Boga, podobnie jak zstąpił na Jezusa. Ojciec wypowiada do niego słowa: „Tyś jest syn mój umiłowany”, przyjmując go za swoje przybrane dziecko.
Chrzest odmienia najgłębszą istotę człowieka. Wszczepia w Najświętszego. Jednoczy z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Chrześcijanin odróżnia się od człowieka, który nie przyjął chrztu. Staje się sługą Bożego królestwa. Najwyższy obdarza go świętą wiarą, świętą nadzieją i świętą miłością. Dzięki nim wzrasta w upodobnieniu do Jezusa.
Bóg usynowił cię i otworzył nad tobą niebo. To niebo pozostaje wciąż otwarte nad tobą. Z łatwością możesz wyciągać dłonie swego Boga i przyjmować łaski, których On pragnie ci udzielać. Jesteś Jego szczęściem, Jego umiłowanym.
Bóg jest twoim Ojcem i nie przestanie być tobie wiernym. Nie przestanie zabiegać o ciebie. Niebo jest twoim domem. Ziemia, na której żyjesz, jest dana ci na krótki czas. Ten czas decyduje o twojej wieczności. Ojciec nie szczędzi ci łaski. Pragnie twojego wzrostu w wierze, nadziei i miłości, które czynią cię świętym.
Wyciągaj ręce do swego Boga. Pragnij pełnić Jego zamysły, najlepsze wobec ciebie. Uniżaj się, podobnie jak Boży Syn, wstępujący do rzeki wraz z grzesznikami. W pokorze wyznawaj swoje winy wobec kapłana. Tak odnawiał będziesz w sobie niepojęty dar chrztu, którego dostąpiłeś z łaski Przedwiecznego. Pokora, skrucha za popełnione zło, wdzięczność za otrzymane dary, sprawiają, że wciąż nad tobą otwiera się rana Jezusowego Serca, przez które Ojciec pragnie okazywać ci swoje miłosierdzie.
s. Bożena Maria Hanusiak pust.