Wyniki wyszukiwania dla:

SŁOWO NA NIEDZIELĘ

PRZYCIĄGNĘ WSZYSTKICH DO SIEBIE
Zbawiciel, który zakrólował na drzewie krzyża i pozwolił, aby na nim zostało przebite włócznią Jego Boskie Serce, ma jedno pragnienie: przyciągnąć wszystkich do siebie, jak zapowiedział (zob. J 12,32). To Serce pełne nieskończonej miłości przemawia niezmiennie do serc ludzi wszystkich pokoleń, pragnąc obdarować ich sobą.
Jezus zna głębię ludzkiego serca, skalanego nieprawością grzechu. Nie odrzuca tego serca, lecz z tym większą siłą przyzywa je do siebie, aby zostało uwolnione od brzemienia poczucia winy, grzechowego brudu, całej nieprawości. Serce Boga – pełne niewypowiedzianego miłosierdzia, jest tak blisko serca grzesznika. Tylko w tym Sercu człowiek zazna pokoju i ukojenia.
Wywyższony na krzyżu, przywraca wzrok zaślepionym złem. Leczy ludzkie dusze, aby gotowe były zwracać się ku Niemu – Bogu bogatemu w dobro i łaskę. Grzech tak osłabił człowieka, że bez Jego pomocy niezdolny jest kierować ku Niemu swego spojrzenia. Kusiciel usilnie odciąga go od Zbawiciela, zatruwając goryczą, nieufnością, pchając ku rozpaczy…
Jezus wywyższony na krzyżu pragnie odnawiać nadzieję w ludzkiej duszy, pokrzepiać ją w każdym ucisku. To my Go potrzebujemy. On zaś pragnie nam się dawać. Pragnie nasze małe krzyże jednoczyć ze swoim Krzyżem, zamieniając utrapienia ziemskiej drogi w chwałę zwycięstwa.
Spojrzenie Ukrzyżowanego ogarnia także tych, którzy jeszcze nie poznali Jego dobroci i żyją jak wrogowie krzyża. Tych jeszcze mocniej Jezus pragnie przyciągnąć do siebie. Jednak wielu spośród nich nie słyszy Jego wołania, gdyż pozwolili się ogłuszyć przez księcia tego świata, zamykając uszy serca na słowo Boga.
Jezus Chrystus jest światłością świata (zob. J 8,12). Jest światłem ludzkiej duszy. Potrzebujemy Jego przebaczenia, przygarnięcia przez Jego zbawcze ramiona rozpostarte dla nas na drzewie krzyża. Jego bezwarunkowa miłość jest lekarstwem dla nas. On wyzwala nas z naszej niewierności. Odnawia przymierze miłości z sobą samym, które uszczęśliwia.
Jezus przyciąga cię, pragnąc obmywać cię z tego, co nieświęte. Chce odnawiać w tobie ducha. Odkupił cię za tak wielką cenę, abyś nie szamotał się w samotności z tym, z czym bez Niego sobie nie poradzisz. Jest z tobą i dla ciebie w Kościele, w który cię wszczepił. Pragnie dla ciebie życia w obfitości. Zginaj przed Nim kolana, krusz swoje serce, wyznawaj Mu swoje grzechy w sakramencie pokuty, a zajaśnieje w tobie piękno człowieka stworzonego na obraz Boga.

s. Bożena Maria Hanusiak pust.


Podziel się tym wpisem: