Wyniki wyszukiwania dla:

SŁOWO NA NIEDZIELĘ

JEŚLI KTOŚ PRZYCHODZI DO MNIE…
Jezus stawia przed swoimi uczniami jasne wymagania. Mówi o warunkach, jakie powinni spełnić ci, którzy chcą być prawdziwie Jego uczniami. Nie są nimi ci, którzy przychodzą do Niego, przysłuchując się jedynie Jego mowie… Są nimi ci, dla których On staje się ważniejszy niż wszyscy inni: ojciec, matka, żona, dzieci, bracia, siostry i oni sami… To ci, którzy gotowi są wyżej stawiać Jego słowa od innych słów. Uczniami Jezusa są ci, którzy potrafią zaprzeć się siebie i iść Jego śladami. To ci, którzy zdolni są wyrzec się wszystkiego, co posiadają, aby podążać za Mistrzem (por. Łk 14,26-27).
Ewangelia wymaga całkowitego oddania się w ręce Boga. Ten, kto odkrywa jej skarb, staje się gotowy naśladować Mistrza z Nazaretu – pełniącego wolę Ojca. Wpatrzony w Jezusa, podąża za Nim, nie oglądając się wstecz; żyje chwilą obecną, przyjmując swój krzyż. Nauka Ewangelii jest dla niego światłem i mocą do podejmowania właściwych kroków.
Ewangelia rodzi człowieka do wolności. Tylko ludzie prawdziwie wolni gotowi są wybierać Chrystusa i Jego wartości. Nie tylko nie fascynują się pseudowartościami, którymi przesiąknięty jest ten świat, lecz stronią od nich, wybierając drogi mądrości. Dla zamkniętych na głos prawdy są one niezrozumiałe a nawet godne pogardy.
Świat odrzuca krzyż, chrześcijanin chlubi się nim. Oświecony Bożą mądrością, w krzyżu dostrzega jedyną drogę, prowadzącą do wiecznego szczęścia. To, co pozostaje niezrozumiałe, a nawet głupie w oczach ludzi żyjących duchem tego świata, pozostaje dla niego wartością. „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą dla nas, którzy dostępujemy zbawienia” – pisze apostoł Paweł (1 Kor 1,18).
Wciąż poznawaj Chrystusa, nasiąkając duchem Jego mądrości. Ta mądrość uchroni cię i zachowa na słusznej drodze – prawdy i sprawiedliwości, prowadzącej do życia. Jeślibyś chciał podążać za Panem połowicznie, nie byłbyś godzien nazywać się Jego uczniem. Byłbyś podobny do budowniczego, który rozpoczął budowę wieży, ale nie zdołał jej wykończyć (por. Łk 14,28-30).
Jeśli wszystkie twoje pragnienia i dążenia podporządkujesz jednemu celowi: Jezusowi Chrystusowi, zdobędziesz wieczne królestwo, obiecane idącym za Nim. Nie będzie w tobie wewnętrznego rozdarcia. Nie pójdziesz na kompromis ze światem. Także w trudzie i cierpieniu, bez narzekania, stawiał będziesz zdecydowane kroki. Żadne wyrzeczenie ze względu na Pana nie będzie dla ciebie zbyt wielkie. Mając upodobanie w Tym, który pierwszy cię umiłował, miłością odpowiesz na Jego miłość, idąc taką drogą, jaką On ci wyznaczył – drogą ciągłego zapierania się siebie, drogą codziennego krzyża, aby z Nim przebywać na wieki w niebie.

s. Bożena Maria Hanusiak pust.


Podziel się tym wpisem: