X

Zostałeś przekierowany do nowego serwisu parafii. To łącze może wymagać aktualizacji. Czytaj o możliwych utrudnieniach...

Korzystając z serwisu parafialnego wyrażasz zgodę na obsługę plików Cookie przez Twoją przeglądarkę. Czytaj więcej. Akceptuję (ukryj)

>> Różaniec w miesiącu październiku codziennie o 17.30 >>

Sługa Boży Jan Tyranowski (1901-1947)

Sługa Boży Jan Tyranowski

Modlitwa o beatyfikację

Życiorys

Jan Leopold Tyranowski. Syn Jana i Apolonii zd. Hrobak, urodził się 9 lutego 1901 roku w Krakowie, przy ul. Zwierzynieckiej 8 i został ochrzczony dnia 6 marca 1901 roku w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w parafii Wszystkich Świętych w Krakowie. Pierwszą Komunię św. przyjął 1 czerwca 1910 roku.

Jego rodzice zawarli sakramentalny związek małżeński w kościele św. Józefa w Podgórzu (obecnie księgi znajdują się w parafii św. Stanisława Kostki).

Jan po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do szkoły handlowej, po ukończeniu której pracował jako buchalter, a później zdolny księgowy. Wyzwolony w młodości pęd do nauki nie zamarł nigdy, w przyszłości Jan będzie poświęcał jej każdą wolną od pracy chwilę. Interesują go wszystkie dziedziny – od nauk ścisłych począwszy aż do wiadomości z zakresu ogrodnictwa i krawiectwa. Uczy się języków obcych, jest zapalonym turystą – robi całodzienne, samotne wędrówki po naszych Beskidach. Jest zdolnym fotografem-artystą, na konkursach fotograficznych otrzymał dwie nagrody, co świadczy o jakości jego pracy.

Dłużej trwająca choroba żołądkowa spowodowała zmianę jego dotychczasowego zajęcia. Od roku 1930 pracuje razem z bratem Edwardem i ojcem jako krawiec w domu. Do 30 roku życia nie wyróżniał się wśród swoich rówieśników niczym szczególnym – żył jak jeden z wielu wśród szarego tłumu. Niemniej zawsze odznaczał się pociągającym, szlachetnym charakterem i niezaspokojonym pragnieniem czegoś większego, doskonalszego. Dopiero przypadek zadecydował o jego przyszłości i skierował jego kroki na właściwe tory.
 

Ku świętości

W roku 1935 Jan słuchając w kościele na Dębnikach kazania jednego z kapłanów, o tym, że osiągnięcie świętości nie jest sprawą trudną, odczuwa nagle żywe powołanie w tym kierunku. Postanawia i on dążyć do świętości. W tym celu, za radą spowiednika, nabywa dwie książki: „Teologię ascetyczną i mistyczną” Adolfa Alfreda Tanquerey’a oraz dzieła św. Jana od Krzyża, z którymi nie rozstanie się aż do śmierci. Postanowił uporządkować czynności dnia i w tym celu ułożył sobie własny regulamin – prawie klasztorny, którego trzymał się ściśle. Z roku 1941 dochowała się karteczka z następującym rozkładem dnia:

Godz. 5.00 – wstanie (ofiarowanie swych czynności, modlitwa poranna, rachunek sumienia przygotowawczy, rozmyślanie (doskonałości Boże), przygotowanie do Mszy św. i Komunii św., dziękczynienie, czytanie duchowne, dziesiątek Różańca).

Godz. 7.30 – śniadanie (obowiązki stanu, wśród nich: ćwiczenie się w umartwianiu i w cnotach, pamięć na obecność Bożą, ofiarowanie swych czynności, skupienie wewnętrzne, akty wiary, nadziei i miłości, Komunia Duchowa, Anioł Pański).

Godz. 12.30 – obiad (czytanie duchowne, spoczynek, ofiarowanie swych czynności, rachunek sumienia ogólny i szczegółowy, czytanie Ewangelii, pielęgnowanie Darów Ducha Świętego, przygotowanie do rozmyślania).

Godz. 14.00 – praca (skupienie wewnętrzne, akty wiary, nadziei i miłości, modlitwy ustne. Komunia Duchowa, ćwiczenia w umartwieniu i cnotach).

Godz. 17.30 – kolacja (Anioł Pański, rozmyślanie, czytanie duchowne itp.)

Godz. 20.30 – spoczynek.

Jak widać z powyższego programu, dzień jego był podzielony pomiędzy modlitwę i pracę. Łatwo wywnioskować, że taki regulamin był niezmiernie uciążliwy, ale równocześnie wielkim pożytkiem dla duszy, co można stwierdzić śledząc losy jego twórcy.

Postać Jana – jasnego blondyna z rozwianym włosem, o miłym uśmiechu, była znana mieszkańcom Dębnik, a szczególnie ludziom związanym z parafią św. Stanisława Kostki. Jan był duszą Akcji Katolickiej, należał do chóru parafialnego – śpiewał ładnym tenorem – był również członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej.

Ks. Adam Cieślar, ówczesny inspektor salezjanów, tak pisze w swoim dzienniku dnia 25-tego lutego 1940 roku:

„Konferencja z apostołami. Nazywam tak trzech młodzieńców z naszej parafii dębnickiej, którzy z podziwu godnym zapałem interesują się sprawami religijnymi, pracują gorliwie nad udoskonaleniem własnym i pragną zdobyć kolegów, swoich rówieśników, dla Chrystusa. Jan Tyranowski referuje akcję organizacyjną, mającą na celu zawiązanie Żywego Różańca wśród młodzieńców – zdobył już 10 osób. Zauważa się prawdziwy głód książki i dlatego postanawiamy założyć bibliotekę parafialną, by w ten sposób przez książkę uświadomienie religijne pogłębić.”

Kiedy powstały pierwsze Róże Różańcowe, zelatorem 2 Róży został Karol Wojtyła, który – już jako kardynał – wyznał:

„Jan Tyranowski był mężem niezwykłej heroicznej cnoty. Dążył odważnie i ufnie do całkowitego wyrzeczenia się świata. W działaniu nie liczył na własne siły, ale wyłącznie na łaskę Bożą i dlatego miał tak wielki wpływ na wszystkich, z którymi się spotykał.”

Z kręgu Żywego Różańca wyszło 6 kapłanów diecezjalnych i 5 zakonnych.

Jednak posłannictwo Sługi Bożego nie miało się wyczerpać na tak bardzo owocnym apostolstwie ewangelicznym. Podobnie jak sam Chrystus uwieńczył je kilkumiesięcznym bolesnym cierpieniem, znosząc je z przykładną cierpliwością. Zmarł 15 marca 1947 roku, całując z miłością rany Ukrzyżowanego. Doczesne jego szczątki złożono na cmentarzu Rakowickim w rodzinnym grobowcu, w którym spoczywały do momentu ekshumacji i urzędowej rekognicji (26 marca 1998 r.) w związku z rozpoczętym 30 września 1997 r. procesem kanonizacyjnym.

Ks. Michał Szafarski „Perła Ewangeliczna”

 

Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego Jana Tyranowskiego

Boże Ty wybrałeś Jana Tyranowskiego, aby wśród swoich świeckich współbraci stał się apostołem Różańca świętego i wskazywał im tajemnice naszego zbawienia; prosimy Cię, otocz chwałą Twojego sługę, a nam pozwól go naśladować w dawaniu świadectwa o Tobie.

Pokornie błagam Cię, Boże, udziel mi za wstawiennictwem sługi Twego Jana Tyranowskiego, tej łaski, o którą Cię teraz szczególnie proszę. Amen.

Ojcze Nasz…
Zdrowaś Maryjo…
Chwała Ojcu…


O łaskach otrzymanych za przyczyną Sługi Bożego Jana Tyranowskiego prosimy powiadomić Parafię św. Stanisława Kostki w Krakowie.