X

Zostałeś przekierowany do nowego serwisu parafii. To łącze może wymagać aktualizacji. Czytaj o możliwych utrudnieniach...

Korzystając z serwisu parafialnego wyrażasz zgodę na obsługę plików Cookie przez Twoją przeglądarkę. Czytaj więcej. Akceptuję (ukryj)

>> Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania naszego Pana ... nadzei, wiary i miłości od żyjącego Chrystusa życzą duszpasterze ... >>

Amputacja to też forma leczenia, czyli o pedofili w Kościele.

Amputacja to też forma leczenia, czyli o pedofili w Kościele.

 

Poczułem, że muszę wypowiedzieć się na temat, którym żyje Polska w ostatnich dniach – problemem pedofili w Kościele w kontekście filmu „Tylko nie mów nikomu.” Pragnę by nasi wierni i ci, którzy uczęszczają do naszego kościoła na Dębnikach wiedzieli jaka jest postawa ich duszpasterzy. Uważam, że mają do tego prawo.

  1. Dobro poszkodowanych osób powinno być naczelną troską Kościoł
  2. Wszystkie kwestie dotyczące wykorzystywania seksualnego dzieci przez osoby duchowne powinny trafić niezwłocznie do odpowiednich organów państwowych i kościelnych. Zero tolerancji dla tego typu przestępstw.
  3. Osoby duchowne, które się dopuściły tych przestępstw powinny ponieść karę zgodną z prawodawstwem państwowym i normami Kościoł
  4. Wyjaśnieniu tych spraw nie służy nieodpowiedzialna postawa duchownych, którzy bagatelizują ten problem (np. wypowiedź abp. Głódzia na temat filmu: „Miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego.”). To nie film niszczy Kościół, ale nieadekwatna reakcja lub jej brak na zło w Kościele.
  5. Zwierzchnicy duchowni (biskupi, przełożeni zakonni), którzy nie reagowali w tych sytuacjach zgodne z prawem państwowym i kościelnym powinni ponieść konsekwencje.
  6. Pedofilia nie jest tylko i wyłącznie problemem osób duchownych. Skupienie się tylko na jednej grupie społecznej jest fałszywym obrazem.
  7. Popieram każde działanie służące dobru dzieci i młodzieży, sprzeciwiam się wykorzystywaniu tego problemu w celu walki z Kościołem lub zdobycia politycznego kapitału.
  8. Kocham Kościół takim jakim jest, bo za Niego zmarł Jezus Chrystus. Kocham go z tym, co w nim jest dobre i piękne. Także z tym, co jest chore i wymaga leczenia (amputacja to też forma leczenia).

Obejrzałem film ze smutkiem. Mam nadzieję, że przyczyni się do podjęcia jakiś decyzji dla dobra Kościoła. Nie rozumiem tylko ostatnich scen. Dlaczego autorzy wybierają drogę dobijania się do drzwi księdza Kardynała? Przecież na stronie diecezji jest dostępny numer telefonu, pod którym można się umówić. Tak większość robi. Kiedy wybiera się drogę „domofonu”, to można czasem „odbić” się od drzwi. Albo prowokacja albo chęć pokazania sceny symbolicznej ?

Zakończę piękną wypowiedzią Ks. Węgrzyniaka: „Jeśli komukolwiek naprawdę zależy na ofiarach, nie pozostawi bezkarnie sprawców. Jeśli komukolwiek naprawdę zależy na dzieciach, nie będzie widział oprawców tylko wśród duchownych. A jeśli komukolwiek naprawdę zależy na Bogu, nie zrezygnuje z Kościoła. Ani bowiem udawanie, że nie ma choroby, ani odrzucenie całej medycyny z powodu nawet najbardziej zepsutych lekarzy nie jest nigdy zdrowe.”

Ks. Zygmunt Kostka,

(jest to moja prywatna opinia jako proboszcza, dla każdego wiernego, który pragnie zapytać mnie w tym temacie, dlatego też nie wszyscy kapłani muszą się ze mną zgadzać)